Rośliny do zadań specjalnych. Jak fitoremediacja pomaga oczyszczać środowisko? - AgroMentor #4

AgroMentor

Rośliny kojarzymy przede wszystkim z produkcją żywności, kształtowaniem krajobrazu i pochłanianiem dwutlenku węgla. Niektóre z nich potrafią jednak znacznie więcej: pobierają zanieczyszczenia, unieruchamiają je w strefie korzeniowej, a nawet uczestniczą w ich rozkładzie. Ten naturalny potencjał wykorzystuje fitoremediacja - technologia, która łączy fizjologię roślin, mikrobiologię i ochronę środowiska. O jej możliwościach, ograniczeniach i perspektywach opowiada w podcaście AgroMentor prof. dr hab. Joanna Augustynowicz z Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie.

Fitoremediacja - gdy roślina staje się częścią technologii oczyszczania

Termin „fitoremediacja” obejmuje metody wykorzystujące rośliny oraz mikroorganizmy związane z ich strefą korzeniową do ograniczania stężenia, mobilności lub toksyczności zanieczyszczeń w glebie, wodzie i osadach. Nie jest to pojedynczy proces, lecz cały zestaw mechanizmów. W zależności od rodzaju zanieczyszczenia i celu działań roślina może pobierać substancję i gromadzić ją w biomasie, zatrzymywać ją w obrębie korzeni, stabilizować w podłożu albo wspierać jej rozkład dzięki własnym enzymom i aktywności mikroorganizmów ryzosferowych.

W przypadku fitoekstrakcji zanieczyszczenia – przede wszystkim pierwiastki śladowe – są pobierane przez korzenie, transportowane do części nadziemnych i tam akumulowane. Po zakończeniu cyklu wzrostu biomasę można zebrać i odpowiednio zagospodarować. Fitostabilizacja ma inny cel: ogranicza przemieszczanie się substancji w środowisku, zmniejszając ryzyko ich wymywania do wód, unoszenia wraz z pyłem lub włączania do łańcucha pokarmowego. Z kolei fitodegradacja i ryzodegradacja dotyczą głównie związków organicznych, które mogą być przekształcane przez enzymy roślinne albo rozkładane przez mikroorganizmy rozwijające się w pobliżu korzeni. To właśnie ryzosfera pokazuje, że w fitoremediacji nie działa wyłącznie sama roślina. Korzenie wydzielają cukry, aminokwasy, kwasy organiczne i inne związki, które zmieniają właściwości chemiczne podłoża oraz stanowią źródło energii dla mikroorganizmów. Powstaje dynamiczny układ roślina–mikrobiom–środowisko, w którym dostępność zanieczyszczeń może się zwiększać lub zmniejszać, a część szkodliwych związków ulega biologicznym przemianom. Dlatego skuteczna fitoremediacja wymaga rozumienia całego układu, a nie jedynie wyboru gatunku wytwarzającego dużą ilość biomasy.

Jak rośliny radzą sobie z substancjami toksycznymi?

Pobranie metalu lub innego zanieczyszczenia jest dla rośliny dopiero początkiem wyzwania. Substancja, która dostanie się do komórek, może zaburzać działanie enzymów, fotosyntezę i gospodarkę wodną, a także prowadzić do powstawania reaktywnych form tlenu. Roślina musi więc ograniczyć jej szkodliwe oddziaływanie. Wykorzystuje do tego między innymi związki wiążące jony metali, systemy antyoksydacyjne oraz mechanizmy transportu wewnątrzkomórkowego. Zanieczyszczenia mogą być zatrzymywane w ścianach komórkowych lub kierowane do wakuoli, gdzie zostają odizolowane od szczególnie wrażliwych elementów metabolizmu.

Nie wszystkie gatunki robią to równie skutecznie. Większość roślin reaguje na wysokie stężenia zanieczyszczeń zahamowaniem wzrostu, uszkodzeniami tkanek lub obumarciem. Wyjątkową grupę stanowią hiperakumulatory, które wykazują zdolność do pobierania i gromadzenia w tkankach bardzo dużych ilości określonych pierwiastków, zachowując przy tym możliwość wzrostu i rozwoju. Takie właściwości są efektem szczególnej regulacji procesów pobierania, transportu, detoksykacji i magazynowania substancji.

Badania prof. Joanny Augustynowicz pokazują, jak odkrycie biologicznej właściwości rośliny może stać się podstawą rozwiązania o potencjale praktycznym. Jednym z najważniejszych osiągnięć badaczki było wykazanie wysokiej zdolności rzęśli długoszyjkowej (Callitriche cophocarpa) do pobierania, wiązania i detoksykacji chromu oraz opracowanie metody wykorzystania tej rośliny w oczyszczaniu wód. Przykład ten przypomina, że podstawą każdej technologii fitoremediacyjnej musi być dokładne poznanie relacji między konkretnym gatunkiem, formą chemiczną zanieczyszczenia i warunkami środowiska.

Znaczenie ma bowiem nie tylko całkowita zawartość danego pierwiastka, lecz także jego postać chemiczna i biodostępność. O skuteczności procesu decydują również pH, temperatura, zasolenie, natlenienie, obecność innych substancji oraz kondycja roślin. Gatunek sprawdzający się w kontrolowanym doświadczeniu nie zawsze osiągnie podobną efektywność na terenie zdegradowanym, gdzie kilka niekorzystnych czynników działa jednocześnie. Dlatego wyniki badań laboratoryjnych powinny być następnie weryfikowane w próbach terenowych, z uwzględnieniem długofalowej skuteczności i bezpieczeństwa procesu.

Od terenów poprzemysłowych do rolnictwa – możliwości i granice metody

Fitoremediacja może znaleźć zastosowanie na terenach poprzemysłowych, pogórniczych i komunikacyjnych, wokół składowisk, w zanieczyszczonych osadach oraz w systemach oczyszczania wód. Jej szczególną zaletą jest możliwość prowadzenia procesu bez intensywnego naruszania struktury gleby. Pokrywa roślinna ogranicza erozję i pylenie, poprawia warunki siedliskowe, a jednocześnie może stopniowo zmniejszać ryzyko środowiskowe. W porównaniu z metodami polegającymi na wydobyciu i wymianie gruntu rozwiązania oparte na roślinach bywają mniej inwazyjne i mogą przynosić dodatkowe korzyści krajobrazowe.

Nie oznacza to jednak, że fitoremediacja jest metodą uniwersalną. Jej tempo zależy od cyklu wzrostu roślin, a zasięg działania w glebie jest w dużej mierze ograniczony głębokością systemu korzeniowego. Przy bardzo wysokim stężeniu substancji toksycznych rośliny mogą nie być zdolne do wzrostu. Konieczne jest także kontrolowanie dalszego postępowania z biomasą zawierającą zgromadzone zanieczyszczenia i zapobieganie ich przedostawaniu się do łańcucha pokarmowego. W miejscach wymagających szybkiego usunięcia bezpośredniego zagrożenia konieczne może być zastosowanie metod fizycznych lub chemicznych albo połączenie kilku technologii.

W rolnictwie potencjał fitoremediacji jest realny, ale wymaga szczególnej ostrożności. Rośliny mogą wspierać rekultywację gleb obciążonych pozostałościami działalności przemysłowej, nadmierną zawartością wybranych pierwiastków czy niektórymi zanieczyszczeniami organicznymi. Wykorzystanie gatunków uprawnych do oczyszczania gleby musi jednak podlegać ścisłej kontroli. Jeżeli istnieje ryzyko nagromadzenia zanieczyszczeń w tkankach, uzyskana biomasa nie może zostać wprowadzona do łańcucha żywnościowego ani wykorzystana jako pasza. Z tego względu preferowane są rośliny nieżywnościowe lub takie uprawy, dla których można zapewnić bezpieczne zagospodarowanie biomasy. Niezbędny jest również regularny monitoring gleby i tkanek roślinnych.

Przyszłość tej dziedziny będzie zależeć od coraz precyzyjniejszego doboru układów roślina–mikroorganizm do konkretnego miejsca i rodzaju zanieczyszczenia. Rozwój biologii molekularnej, analiz mikrobiomu, modelowania środowiskowego oraz metod monitoringu pozwala lepiej przewidywać efektywność procesu. Coraz większe znaczenie mogą mieć także rozwiązania hybrydowe, łączące fitoremediację z dodatkami poprawiającymi właściwości podłoża, stymulacją mikroorganizmów czy innymi technologiami oczyszczania. Kluczowe pozostaje jednak podejście oparte na danych: rozpoznanie źródła zagrożenia, ocena ryzyka, dobranie odpowiedniego mechanizmu działania oraz weryfikacja efektów w czasie.

Czy rośliny mogą stać się jednym z najważniejszych narzędzi regeneracji zdegradowanego środowiska? Gdzie fitoremediacja już dziś sprawdza się w praktyce, a gdzie jej ograniczenia wymagają zastosowania innych rozwiązań? O biologicznych podstawach tej technologii, doświadczeniach badawczych i perspektywach jej wykorzystania mówi prof. dr hab. Joanna Augustynowicz – biolog, specjalistka w zakresie fizjologii roślin, biotechnologii środowiskowej i fitoremediacji, od ponad 25 lat związana z badaniami naukowymi.

Zapraszamy do wysłuchania nowego odcinka podcastu AgroMentor. To rozmowa o niezwykłych zdolnościach roślin, odpowiedzialnym przenoszeniu odkryć naukowych do praktyki oraz o tym, dlaczego ochrona środowiska coraz częściej wymaga współpracy biologów, rolników, technologów i przemysłu.

Posłuchaj podcastu AgroMentor #4. Podcast dostępny na Spotify i YouTube – nie przegap tej dawki wiedzy!

zdjecie

Autor tekstu:
dr Małgorzata Hałat-Łaś
Dyrektor ds. badań mikrobiologicznych

linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram